Konstytucja jako normatywny akt prawny

5/5 - (2 votes)

Często podnoszonym zarzutem wobec poprzedniej Konstytucji było twierdzenie, że jest ona przede wszystkim dokumentem politycznym, a nie samoistnym źródłem prawa . Zarzut ten nie był całkowicie bezpodstawny. W wielu przypadkach bowiem normy konstytucyjne miały charakter deklaracji czysto politycznych, pozbawionych treści jurydycznej. Nie mogły być uznane za normy prawne, ponieważ nie wskazywały konkretnych adresatów, ustanawiały niejasne zobowiązania lub nie stwarzały konkretnych, prawnych obowiązków dla organów państwa lub obywateli. Wprawdzie w literaturze z zakresu prawa konstytucyjnego starano się jeszcze w latach sześćdziesiątych udowodnić pogląd, że wszystkie regulacje bez względu na ich treść zawarte w Konstytucji mają charakter normatywny ; jednakże koronnym argumentem, który miał to potwierdzić, był sam fakt zamieszczenia ich w Konstytucji.

Jak pisał w 1990 r. Z. Salwa: „Dotychczasowe ujęcie miało często charakter deklaracji społeczno-politycznych, było niekiedy fasadowe o wątpliwej mocy prawnej i z pewnością w taki sposób nie powinno być kontynuowane. Sformułowania te, będąc ze swej istoty normami ogólnymi, powinny bowiem być możliwie jasno i jednoznacznie sprecyzowane, stanowić wyraźne dyrektywy stwarzające prawa i obowiązki ich adresatów, konkretyzowane następnie i rozwijane w ustawodawstwie zwykłym. Tylko takie normy konstytucyjne stworzą bowiem mocny grunt dla funkcjonowania demokratycznego państwa prawa i mogą konkretyzować stwierdzenie, że państwo to urzeczywistnia zasady sprawiedliwości społecznej”[1]. Wskazówki te, jak się zdaje, realizował ustawodawca konstytucyjny przez dążenie do nadania przepisom Konstytucji w jak największym stopniu charakteru normatywnego i podkreślenia, iż jest ona samoistnym źródłem prawa.


[1] Z. Salwa, Praca oraz prawa socjalne obywateli w przyszłej konstytucji, PiP 9/90, s. 17

Obszary jurysdykcji Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości

5/5 - (2 votes)

Obszary jurysdykcji Trybunału są następujące:

1.         Niedopełnienie przez państwo członkowskie obowiązku wynikającego z Traktatów (ar­tykuły 169 do 171)

Takie postępowanie może być wniesione albo przez Komisję, albo przez inne państwo członkowskie. W obydwu wypadkach Komisja jest zobowiązana do wydania „uzasadnionej opinii”, dając uprzednio państwu lub państwom zainteresowanym sposobność do przedstawie­nia własnych obserwacji. Jeżeli Trybunał uzna, że państwo nie dopełniło obowiązku wyni­kającego z traktatu, nakazuje się mu „podjęcie odpowiednich kroków”.

2.         Opinia sądowa (artykuły 173, 174 i 176)

Trybunał jest uprawniony do „zbadania legalności” instrumentów prawnychprzyjętych przez Radę Ministrówlub Komisję oraz niektórych aktów Parlamentu Europejskiego. Spra­wy dotyczące tych kwestii mogą być wnoszone przez Radę, Komisję lub państwo członkow­skie, względnie Parlament Europejski (lecz wyłącznie w celu ochrony własnych prerogatyw). Osoby fizyczne lub prawne mogą również wnosić tego typu sprawy w kwestii Rozporządzeń lub Decyzji bezpośrednio ich dotyczących, lecz są one rozpatrywane przez Sąd Pierwszej In­stancji(ŚPI). Sąd może ogłosić unieważnienie rozporządzenia prawnego, które jest przedmio­tem skargi, oraz wymóc na pozwanej instytucji, aby „podjęła odpowiednie kroki”. Najczęstszą przyczyną, dla której wytacza się sprawy z artykułu 173, jest nieodpowiedniość podstawy prawnej.

3.         Zaniechanie działania (artykuły 175 i 176)

Jeżeli Rada, Komisja lub (od czasu wejścia w życie Traktatu zMaastricht)Parlament Europejski zaniecha działania i w ten sposób złamie postanowienie zapisane w Traktatach,’ państwo członkowskie lub jakakolwiek inna instytucja Wspólnoty (Komisja, Rada lub Parla­ment oraz, od czasu wejścia w życie Traktatu z Maastricht, Trybunał Obrachunkowy)ma prawo do wniesienia sprawy do Sądu w celu „naprawienie szkody wynikłej ze złamania prze­pisu”. Osoby fizyczne mogą wytaczać takie sprawy na takich samych zasadach jak w punkcie 2 powyżej. Ponownie, Sąd może nakazać pozwanej instytucji podjęcie „odpowiednich kroków”.

4.         Orzeczenia wstępne (artykuł 177)

W wypadku wątpliwości co do interpretacji Traktatu lub ważności interpretacji aktów in­stytucji Wspólnoty, które zostaną pozwane przed sąd krajowy, sąd ten może wymagać od try­bunału Sprawiedliwości, by ten wydał orzeczenie wstępne. Zwrócenie się o wydanie orzecze­nia wstępnego jest obowiązkowe, jeżeli taka sprawa jest wniesiona przed sąd krajowy, prze­ciw orzeczeniu, którego nie można wnieść ostatecznej apelacji. Procedura artykułu 177 jest używana w wypadku niezgodności pomiędzy prawem Wspólnoty a prawem poszczególnych krajów.

Trybunał posiada również jurysdykcję nad sprawami wnoszonymi przez urzędników Wspólnoty przeciwko instytucjom Wspólnoty oraz nad sporami dotyczącymi reguł Wspólnoty w kwestii konkurencji,lecz w takich wypadkach jurysdykcja jest przekazywana ŚPI, wpro­wadzonemu na mocy Jednolitego Aktu Europejskiego(JAU) oraz potwierdzonego decyzją Rady z 24 października 1988.

Liczba spraw wniesionych przed Trybunał zwiększyła się znacznie od roku 1970. W tam­tym roku wniesiono 79 spraw, lecz już w roku 1985 liczba ta zwiększyła się do 433, a obecna roczna przeciętna wynosi około 400. Pomimo że pewna liczba spraw jest oddalana grupowo, a niektóre nie powodują, że Trybunał musi wydać orzeczenie ostateczne, liczba zaległych spraw oczekujących na rozpatrzenie zwiększyła się lawinowo (i to była przyczyna, dla której utworzono Sąd Pierwszej Instancji). Czas oczekiwania na orzeczenie wstępne wynosi około 18 miesięcy, a akcja bezpośrednia rzadko jest podejmowana w okresie krótszym niż dwa lata.

Traktat z Maastricht zawiera kilka zmian w stosunku do Traktatu Rzymskiego w kwe­stiach dotyczących Trybunału Sprawiedliwości. Trybunał jest uprawniony do nałożenia „domia­ru lub kary finansowej” na państwo członkowskie, któremu udowodniono niedopełnienie po­stanowienia traktatu (nowy artykuł 171). Akty prawne Parlamentu Europejskiego mogą zostać zaskarżone w procedurze opinii sądowej, a zaniechanie działania ze strony Parlamentu może być również podstawą do sprawy przed Trybunałem, jeżeli postanowienie traktatu jest w ten sposób złamane. Centralny Bank Europejskirównież podlega pod jurysdykcję Trybunału. Procedury Trybunału są prawie w całości oparte na pisemnych stanowiskach przedstawio­nych przez spierające się strony. Jeden z oficjalnych językówUnii jest wybierany jako język proceduralny, w przeciwnym razie mają zastosowanie zwyczajowe reguły Wspólnoty do­tyczące użycia języków oficjalnych. Językami roboczymi są angielski i francuski. Rządy państw członkowskich oraz instytucje unijne mogą interweniować w sprawach, w które nie są bezpośrednio zaangażowane. Nie istnieje możliwość odwołania się od orzeczeń Trybunału, które są periodycznie publikowane w Europejskich Raportach Sądowniczych. Orzeczenia są wiążące od daty ich wydania. Orzeczenia są wydawane w imieniu całego trybunału, tzn. opisanie sprzeciwiające się (jeżeli istnieją) nie są zapisywane.

Na mocy artykułów 105 do 107 porozumienia z roku 1992, które ustanowiło Europejski Obszar Gospodarczy(EOG), Trybunał (wraz z ŚPI, sądem Europejskiego Obszaru Wolne­go Handlu(EFTA) oraz sądami ostatniej instancji w krajach EFTA) ma obowiązek przekaza­nia orzeczeń w kwestiach objętych porozumieniami EOG do Wspólnej Komisji EOG, która jest odpowiedzialna za Jednoznaczną interpretację Porozumienia”.

Trybunał odgrywa dyskretną, lecz zasadniczą rolę w przybliżaniu celów wyłożonych w Traktatach, podobną do roli, jaką Sąd Najwyższy Stanów Zjednoczonych odgrywa w odniesie­niu do Konstytucji USA. Trybunał dokonał tego przez tradycyjne działania w kwestiach interpretacyjnych, które zezwalają, aby „cel ostateczny” danej ustawy został wzięty pod uwagę. To oznacza, że jest rzeczą całkowicie legalną, w odniesieniu do konkretnego tekstu, nie tylko branie pod uwagę dosłownego znaczenia słów, lecz również wszystkiego, co mogłoby być w sposób użyteczny i przekonujący przedłożone w kwestii intencji poza werbalnej. Dzięki temu Trybunał wydaje „dynamiczną” niż stricte dosłowną interpretację ustaleń traktatu, co stało się j jednym z kluczowych elementów w niektórych z najbardziej godnych odnotowania Orzeczeń Trybunału.

Dystrybucja władzy

5/5 - (4 votes)

Istnienie ośrodków władzy jest konsekwencją decyzji zapadających w życiu społeczeństw. Ich tematyka obecnie związana jest w większości z współczesnymi teoriami socjologicznymi jak również politycznymi. Każdy człowiek przez swoje życie podlega politycznym i niepolitycznym przejawom, uczestnicząc w strukturach społecznych. Mnogość pojęcia władzy parta jest na nacisku na jej różne postaci co stwarza pewne problemy w jej klasyfikacji.

Traktowanie władzy jako prawdopodobieństwa, że jeden z uczestników stosunku społecznego przeprowadzi swoją wolę, a określony rozkaz zostanie wykonany.[1] Mamy wówczas do czynienia z rodzajem działania, które ma na celu wpływanie na zachowania ludzi.

Pojęcie dystrybucji władzy w powiązaniach, które opierają się na panowaniu determinuje konflikt społeczny. Natomiast R. Dahrendorf przywołuje termin władzy zwierzchniej, która operuje takimi pojęciami jak podporządkowanie czy też dominacja. Naczelny element sprawuje kontrolę za pomocą rozkazów i zakazów jak również poleceń.

R. Dahrendorf w swojej teorii nawiązuje do podejścia T. Parsons, który użył pierwszy określenia ,,brzydkiego oblicza władzy”, które stanowi grę o sumie zerowej. W powiązaniach opierających się na panowaniu istnieje zawsze podział pozycji ze względu na dystrybucję władzy: występują dwie grupy osób, z których jedna posiada władzę w takiej mierze, w jakiej druga jest jej pozbawiona. Porządek władzy oparty jest na stronie ,,dodatniej” czyli dominacji i na stronie ,,ujemnej”, po której znajdują się ci, którzy raczej jej podlegają. Społeczeństwo jest traktowane w tym modelu jako układ wielu współzawodniczących zbiorowości. W każdym związku dystrybucja władzy sumuje się do zera.[2] Powyższa koncepcja wskazuje istnienie równowagi, dwustronności w stosunkach władzy, której przeciwnikami są teoretycy koncepcji wymiany społecznej, którzy podkreślają asymetrię w stosunkach władczych. T. Emerson, twórca teorii sieci wymian, pisze o władzy jako o ,,nierównej zależności zachodzącej pomiędzy partnerami wymiany stosunek tego rodzaju cechuje brak równowagi – jeden z partnerów jest w stanie skłonić drugiego do poniesienia wyższych kosztów, aniżeli sam musi ponieść w wypadku podejmowania jakichś działań.[3]

Podobne wnioski wysuwa P. Blau, według którego źródłem władzy jest zależność jednostronna, zaś wzajemny, równy wpływ partnerów wymiany stanowi wskaźnik jej braku. Jednostronne dostarczanie komuś stałych korzyści prowadzi do narzucania innym jego woli. Do oceny sprawowania władzy służy w opinii twórców teorii wymiany norma sprawiedliwości i uczciwości. Zatem sprawiedliwe sprawowanie władzy wywołuje uznanie społeczne, podczas gdy podporządkowanie władzy przemocą uznawane jest za niesprawiedliwe, napotyka opór i rodzi społeczne potępienie oraz gniew.[4] Przeznaczenie zasad sprawiedliwości zwraca uwagę na procesy legitymizacji władzy.

Określonymi instrumentami jest uwarunkowane efektywne sprawowanie władzy. Bez wątpienia do najpopularniejszych należy prawo oraz ustalone sankcje za jego przekroczenie, które skłaniają ludzi do przestrzegania określonych norm zachowania. Wdrożenie reguł prawnych stanowi podstawę bezpieczeństwa oraz pozwala przewidywać działania ludzi. Stosowane obejścia prawa jak i jego przekraczanie przez samą władzę dowodzi destabilizacji i strachu. Co więcej ośrodki decyzyjne skłaniają ludzi do konkretnych zachowań stosując przy tym różnego rodzaju zachęty w postaci dóbr materialnych czy prestiżu. Bardzo skuteczny jest również środek sprawowania władzy, stanowiący aktualnie manipulowanie informacjami. Władza publiczna dysponuje zasobami informacji użytecznych w zaplanowaniu ludzkich zachowań może nimi kierować otwierając lub zamykając kanały informacyjne, odpowiednim narzędziem w takim przypadku jest propaganda. Adekwatnym zdaję się tu przytoczenie mechanizmu jej działania. Za przykład może posłużyć sytuacja z lat osiemdziesiątych gdy wystąpiło zatajenie przez władzę faktu wybuch w elektrowni w Czarnobylu oraz jego następujących po tym zdarzeniu skutków.

Podsumowując całość powyższych rozważań można zauważyć, iż w wielu teoriach władzę określa się jako relację między rządzącymi i rządzonymi. Na ogół jest ona przyczyną podziału społeczeństwa oraz pojawienia się wielowymiarowej struktury społecznej, w której ci, którzy sprawują władzę mają lepszy dostęp do bogactw, informacji oraz prestiżu.


[1] D. Wrong, Problemy definiowania pojęcia władzy[w:] W. Derczyński, A. Jasińska-Kania,
J. Szacki (red.), Elementy teorii socjologicznych, op. cit., s. 539-551.

[2] R. Dahrendorf, Teoria konfliktu w społeczeństwie przemysłowym, [w:] W. Derczyński, A. Jasińska-Kania,
J. Szacki (red.), Elementy teorii socjologicznych, op. cit., s. 429-463.

[3] M. Kempny, J. Szmatka (red.), Współczesne teorie wymiany społecznej, PWN, Warszawa 1992, s. 5-72.

[4] P. M. Blau, Sprawiedliwość w wymianie społecznej, [w:] M. Kempny, J. Szmatka (red.), Współczesne teorie wymiany społecznej, op. cit., s. 230-243.

Legitymizacja

5/5 - (2 votes)

W znaczeniu dosłownym legitymizacja oznacza upoważnienie do działania. Według Eugeniusza Zielińskiego ,,jest to uprawnienie rządzących do podejmowania wiążących decyzji, przy równoczesnej aprobacie rządzonych”.[1] Natomiast Seymour Martin Lipset przedstawia legitymizację jako ,,wysiłki podejmowane w celu wywołania i utrzymania opinii, że istniejące instytucje polityczne są najbardziej odpowiednie i właściwe dla społeczeństwa”. Udzielenie legitymizacji opiera się na kryterium dobrowolności, a więc wyklucza przemoc i strach jako źródło podporządkowania.

Legitymizacja władzy w szerszym ujęciu oznacza prawomocność. Porządkuje ona przywództwo władzy nadając mu charakter wiążący przekładając silę na władze legalną. Legalność natomiast nie oznacza uznania rządu lub poszanowania przez obywateli obowiązku posłuszeństwa. Uczeni zajmujący się tą tematyką uznają legitymizację jako zasadę moralną lub racjonalną, jako warunek na podstawie którego rządy mogą wymagać posłuszeństwa. Badacze dziedziny politologii natomiast wiążą ją z gotowością do podporządkowania się władzy bez względu na sposób jaki jest ona osiągana/na podstawie klucza do politologii.

Najbardziej rozpowszechnioną formą legitymacji władzy w państwach demokratycznych są wolne wybory. Twierdzenie łączy się z przekonaniem, że źródłem władzy jest naród. Natomiast w systemach niedemokratycznych czynnikiem legitymizującym władzę jest ideologia. Istnienie legitymizacji zmniejsza szanse napięć i destabilizacji państwa. Przeciwieństwem legitymizacji jest delegitymizacja systemu politycznego.

Legitymizacja u Maxa Webera Pojęcie legitymacji władzy zostało rozpowszechnione przez Maxa Webera,   który wyróżnił 3 jej źródła:

legitymizacja władzy legalna – oparta na przeświadczeniu, że   posłuszeństwo wynika z samego faktu istnienia prawa stanowionego. Pozycja   przywódcy jest ściśle regulowana prawnie, funkcjonuje tu układ   podwładni-przełożeni na równych prawach;

legitymizacja władzy tradycyjna – wynika z mocy panujących   zwyczajów (precedensów i nawyków) oraz potęgi panujących. Kształtuje ją   tradycja uważana za świętość. Naruszenie tejże tradycji przez panującego   uprawnia poddanych do buntu wobec władcy. Ta forma najczęściej pojawiała się   w monarchii feudalnej, np. u Karolingów we Francji, Piastów w Polsce i   Rurykowiczów w Rosji;

legitymizacja władzy charyzmatyczna – wypływa z emocjonalnego stosunku   do przywódcy, uznania jego wyjątkowego charakteru i niezwykłych talentów –   charyzmy. Do tego typu przywódców należeli m.in. Napoleon Bonaparte, Charles   de Gaulle, Józef Piłsudski, Józef Stalin. Niektóre cechy przywódców   charyzmatycznych mieli także: Ruhollah Chomeini, Saddam Husajn, Nelson   Mandela i Lech Wałęsa.

   
Legitymizacja wg Davida Eastona David Easton przedstawia bardziej empiryczne kryteria legitymizacji   władzy:

legitymizacja władzy ideologiczna – opiera się na akceptacji głównych   zasad organizacji społeczeństwa: panującym systemie wartości oraz ogólnie   przyjętych sposobach interpretacji przyszłości.

legitymizacja władzy strukturalna – to akceptacja norm reżimu   politycznego wynikająca z przekonania o ich prawowitym i legalnym charakterze   oraz wszystkich wynikających z nich norm prawnych oraz instytucji.

legitymizacja władzy personalna –   wynika z szacunku dla osób sprawujących władzę. Szczególnie pomocna jest ona   w momencie stabilizacji zmian jakim podlega system.

Te trzy formy legitymizacji nie   wykluczają się. Spójność tych elementów zapewnia stabilność systemu   politycznego.

   
Legitymizacja wg   Davida Beethama David Beetham wyróżnia z pojęcia legitymizacji władzy trzy elementy:

reguły – normy prawne i obyczajowe   panujące w grupie społecznej. Ich zachowanie przy zdobywaniu i sprawowaniu   władzy zapewnia jej legalność.

przekonania – minimum wspólnych przekonań grup   rządzących i rządzonych. Jeśli władza oparta o reguły znajduje oparcie   również na poziomie przekonań, wtedy nadal jest legalna.

zachowania – czyli czynne przyzwolenie ze   strony grup podporządkowanych na bycie rządzonymi. Wyraża się to np. w   udziale w wolnych wyborach, referendach, publicznych deklaracjach poparcia.   Na tym poziomie istnieje pewność, że grupy podporządkowane identyfikują się z   rządzącymi.


[1] Por. E. Zieliński, Nauka o państwie i polityce, Wydawnictwo Sejmowe, Warszawa 2001.

Pojęciowa mapa władzy

5/5 - (4 votes)

W tym miejscu może okazać się pomocne rozrysowanie pojęciowej mapy władzy oraz pojęć jej pokrewnych wszelkich sposobów „znaczącego oddziaływania”. W ogólnych zarysach odwołuje się ona do topologii Bachracha i Baratza.

Mapa ze swej natury jest sporna i choć powstała z myślą o zanalizowaniu i usytuowaniu pojęcia władzy, będącego podstawą rozważań na jej temat z perspektywy jedno-, dwu- lub trójwymiarowej, nie twierdzę, że jest do przyjęcia dla zwolenników wszystkich przedstawianych tu poglądów. Jednym z powodów odrzucenia tej mapy może być właśnie to, że została ona sporządzona z perspektywy trójwymiarowej, która zawiera dwie pozostałe i tym samym pozwala na bardziej wnikliwą analizę zjawiska.

Władza może być lub nie być formą wpływu. Zależnie od tego, czy wiążą się z nią sankcje; wpływ i panowanie mogą natomiast być lub nie być formą władzy zależnie od tego, czy wiąże się z nimi konflikt interesów. Panowanie oparte na konsensie, kiedy nie zachodzi konflikt interesów, nie jest zatem formą władzy.

Uogólniając dotychczasowe rozważania, można powiedzieć, że władza jest to możliwość wpływania jednostki lub grupy (wynikająca z wysokości zajmowanej przez nią pozycji) na zachowania innych ludzi oraz kontrolowania ich zachowania w celu sprawienia, aby wpływ ten był skuteczny. Zakłada ona stosunek dominowania i subordynacji, w którym wykorzystuje się przymus i zachętę. Żadna jednak władza nie jest skuteczna bez „przyzwolenia” rządzonych, czyli bez ich posłuszeństwa[1].

Pojęciowa mapa władzy to narzędzie pozwalające na przedstawienie i ujęcie w sposób graficzny różnych pojęć i kategorii związanych z władzą. Może ona obejmować następujące pojęcia:

  1. Władza polityczna: władza państwowa, władza ustawodawcza, władza wykonawcza, władza sądownicza, władza lokalna,
  2. Formy rządów: monarchia, dyktatura, demokracja,
  3. Systemy polityczne: ustrój federalny, unitarny, parlamentarny, prezydencki,
  4. Struktury władzy: rząd, parlament, prezydent, sądy,
  5. Aktorzy władzy: partie polityczne, ruchy społeczne, mniejszości,
  6. Procesy polityczne: wybory, referendum, kampanie wyborcze, lobbing,
  7. Mechanizmy kontroli: kontrola parlamentarna, kontrola medialna, kontrola społeczna.

Pojęciowa mapa władzy pozwala na lepsze zrozumienie skomplikowanych zagadnień związanych z władzą i ułatwia analizę różnych aspektów systemu politycznego.


[1] S. Wykrętowicz (red.), Samorząd w Polsce. Istota, zagadnienia, zadania, Wydawnictwo Wyższej Szkoły Bankowej, Poznań 2004, s. 94.