Cele współdziałania Kościoła z władzami świeckimi

3.7/5 - (3 votes)

praca magisterska z prawa kanonicznego

Poszanowanie praw rodziny

Drugim komponentem dobra wspólnego jest dobro rodziny. Sobór Watykański II stwierdza: „Spośród powiązań społecznych, koniecznych człowiekowi do jego wyrobienia, jedne, jak rodzina i wspólnota polityczna, odpowiadają bardziej bezpośrednio jego najgłębszej naturze; inne natomiast pochodzą z jego wolnej woli.” Sobór zatem uznaje rodzinę za podstawową grupę społeczną która jest podmiotem podstawowych praw i obowiązków analogicznym do praw i obowiązków osoby ludzkiej[1].

Zadaniem wspólnoty politycznej jest uznanie, ochranianie i rozwijanie prawdziwej natury rodziny, ochrona prawa rodziców do rodzenia i wychowywania potomstwa, jak również strzeżenie moralności i wspierania dostatku domowego[2]. Państwo powinno zarazem zabezpieczyć wszelką pomoc gospodarczą, społeczną, pedagogiczną, polityczną i kulturalną niezbędną do tego aby rodzina mogła wypełniać swoje zadania[3]. Niedopuszczalna jest ingerencja państwa w wewnętrzne sprawy rodziny poza przypadkami prawdziwej konieczności[4].

Zadaniem Kościoła jest głoszenie i ochrona praw rodziny[5]. Kościół winien wspierać rodzinę poprzez świadczenie jej pomocy duszpasterskiej obejmującą w szczególności przygotowanie do małżeństwa oraz opiekę w zakresie wychowania religijnego i moralnego dzieci[6].

Łatwo zauważyć, że miejscem gdzie najszerzej spotykają się zadania zarówno Kościoła jak i państwa, jest pomoc rodzinie w wychowaniu dzieci i młodzieży. Rodzice bowiem, samodzielnie nie są w stanie sami wychować i wykształcić swojego potomstwa[7].

Poszanowanie praw narodu

W konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” ojcowie soborowi wskazują że ”ze społecznej natury człowieka jasno wynika, iż istnieje wzajemna zależność pomiędzy rozwojem osoby ludzkiej i wzrostem całego społeczeństwa. Zasadą bowiem podmiotem i celem wszystkich instytucji społecznych jest i powinna być osoba ludzka, zwłaszcza że ze swojej natury niewątpliwie wymaga ona życia społecznego” Istnieje więc związek pomiędzy dobrem osoby ludzkiej i dobrem społeczeństwa.

Sobór Watykański II nie określił precyzyjnie znaczenia terminu „grupy społeczne”. Należy więc uważać, że pod tym pojęciem znajdują się społeczności, które ludzie tworzą w celu łatwiejszego osiągnięcia pełnego rozwoju swoich osobowości we współpracy z innymi. Za najdoskonalszą grupę społeczną pod względem stopnia rozwoju kulturowego należy uznać naród[8].

Nie należy jednak utożsamiać narodu z państwem. Państwo powstałe w drodze samostanowienia jest suwerenną strukturą narodu i z jego woli wywodzi wszystkie swoje kompetencje[9]. Jednak gdy naród jest pozbawiony własnej suwerenności politycznej a państwo jest strukturą narzuconą z zewnątrz może powstać konflikt między państwem a narodem. Wówczas zadaniem Kościoła jest występować w obronie praw narodu[10].

Zadaniami zarówno państwa jak i Kościoła należy udział w wychowaniu które dąży do kształtowania osoby ludzkiej mając na uwadze jej cel ostateczny i jednocześnie dobro społeczeństwa, których członkiem jest człowiek i w których obowiązkach będzie on uczestniczył gdy dorośnie[11].

[1] KDK 42.

[2] KDK 52.

[3] FC 45.

[4] J. Krukowski, Kościół i państwo…, dz. cyt., s.131.

[5] Szczegółowy wykaz praw rodziny został zamieszczony przez papieża Jana Pawła II w: Jan Paweł II, Adhortacja apostolska o zadaniach rodziny chrześcijańskiej Familiaris consortio z dnia 22 listopada1981 r., AAS 74 (1981), s. 81 – 191.

[6] FC 65- 85.

[7] J. Krukowski, Kościół i państwo…, dz. cyt., s.131.

[8] Tamże.

[9] Tamże, s. 132.

[10] Tamże.

[11] DWCH 1.

Zasada współdziałania Kościoła i państwa

5/5 - (2 votes)

praca magisterska z prawa kanonicznego

Ojcowie soborowi rozważając zasady na jakich powinna opierać się relacje Kościół – Państwo obok zasady wolności religijnej oraz autonomii i niezależności Kościoła i państwa każdego w swoim porządku, wskazują na równie ważną zasadę współdziałania między Kościołem i państwem. W Konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym czytamy: „Obydwie jednak wspólnoty, choć z różnego tytułu, służą powołaniu jednostkowemu i społecznemu tych samych ludzi. Tym skuteczniej będą wykonywać tę służbę  dla dobra wszystkich, im lepiej będą rozwijać między sobą zdrowe współdziałanie[1], uwzględniając także okoliczności miejsca i czasu[2]”.

Sobór Watykański II poruszając kwestie współdziałania między Kościołem a Państwem wskazuje, iż współdziałanie to powinno być „zdrowe”. W przemyśleniach na temat, na czym powinno polegać owe „zdrowe współdziałanie” należy wskazać przede wszystkim, że powinna się ono opierać na respektowaniu wcześniej omówionych zasadach: Zasadzie wolności religijnej oraz zasadzie autonomii i niezależności Kościoła i państwa każdego w swoim porządku[3].

Bez uznania prawa do wolności religijnej, a szerzej rzecz ujmując bez poszanowania społeczeństwa pluralistycznego światopoglądowo, nie jest możliwa zdrowe współdziałanie pomiędzy Kościołem a państwem. To właśnie wolność religijna, i to zarówno wolność osoby ludzkiej jak i wolność Kościoła, odgrywa fundamentalną role w życiu jednostek i wspólnot. Jak bowiem czytamy w Deklaracji o wolności religijnej Dignitatis humanae: „Wolność Kościoła jest fundamentalną zasadą stosunków między władzami publicznymi i całym porządkiem państwowym[4].” Wolność religijna jest zatem warunkiem „sine qua non” zdrowej współpracy[5].

Nie mniej ważnym warunkiem zdrowego współdziałania jest poszanowanie zasady autonomii i niezależności Kościoła i państwa każdego w swoim zakresie. Zasada ta wyznacza granice, w jakich może i powinno odbywać się zdrowe współdziałanie pomiędzy obiema społecznościami[6]. Należy też zauważyć, że Sobór Watykański II omawia obie zasady w tym samym, 76 numerze konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym Gaudium et spes. Oczywiście nie ma to na celu unifikacji tej zasady lecz wskazanie na ich wzajemne uzupełnienie. O ile bowiem zasada autonomii i niezależności Kościoła i państwa ma charakter teoretyczny, o tyle zasada współdziałania obu tych społeczności można traktować jako praktyczną[7].

Zasada współdziałania Kościoła i państwa jest zatem nie tylko kontynuacją i uzupełnieniem poprzednich zasad ale także w sposób trwały się na nich opiera.

Cel współdziałania

Kościół i państwo są społecznościami odmiennej natury. Ważne więc jest aby wskazać cel, lub inaczej mówiąc racje, dla których społeczności te powinny ze sobą współdziałać. Sobór Watykański II w konstytucji dogmatycznej o Kościele w świecie współczesnym podkreśla, że zarówno Kościół jak i Państwo „choć z różnego tytułu służyły powołaniu jednostkowemu i społecznemu tych samych ludzi[8]”. W klasycznym kościelnym prawie publicznym racje te był, pojmowane w dwóch aspektach: negatywnym – polegającym na zwalczaniu zła moralnego, czyli grzechu; i pozytywnym – polegającym na udzielaniu sobie pomocy w osiąganiu dobra[9]. Celem obu społeczności powinno więc być dobro wspólne osoby ludzkiej.

Dobro wspólne jest przez katolicką naukę społeczną definiowane jako całokształt takich warunków życia społecznego w jakich ludzie mogą pełniej i szybciej osiągnąć swą własną doskonałość[10]. Komponentami tego dobra są: dobro człowieka, dobro rodziny oraz dobro społeczności. Zadaniami kościoła jest głoszenie praw tych podmiotów oraz wychowywanie ludzi w duchu poszanowania tych praw.[1]

Zależność pomiędzy terminem „współpraca” i „współdziałanie” wymaga szerszego wyjaśnienia. Tekst oryginalny posługuje się tutaj terminem „cooperatio”. W oficjalnym tłumaczeniu dokumentów soborowych (zob. Sobór Watykański II, Konstytucje – dekrety – deklaracje, Poznań 1968, s. 76) termin ten został przetłumaczony jako „współpraca”. Zdaniem J. Krukowskiego właściwszym terminem był by „współdziałanie” (zob. J. Krukowski, Kościół i Państwo…, dz. cyt., s. 124). Tym terminem będziemy się też posługiwać w dalszej części niniejszej pracy. Inaczej uważa: P. Sobczyk, Kościół a wspólnoty…, dz. cyt., s. 201.

[2] KDK 76.

[3] Zob. J. Krukowski, Kościół i państwo…, dz. cyt., s. 124.

[4] DWR 13.

[5] Zob. P. Sobczyk, Kościół a wspólnoty…, dz. cyt., s.204.

[6]Tamże., s.205.

[7] Tamże, s.204

[8] KDK 76.

[9] Zob. J. Krukowski, Podstawy współdziałania Kościoła i państwa, Kościół i prawo Tom VIII, Lublin1992, s. 24, oraz J. Krukowski, Kościół i państwo…, dz. cyt., s. 126.

[10] DWR 6; KDK 26, 74; PT 51; MM 66.

Autonomia i zadania władz świeckich

5/5 - (3 votes)

praca magisterska z prawa kanonicznego

Pojęcie świeckich zostało zdefiniowane przez Sobór Watykański II w Konstytucji dogmatycznej o Kościele „Lumen gentium”. Ojcowie soborowi określili, że „przez pojęcie świeccy rozumie się tutaj wszystkich wiernych, którzy nie są członkami stanu duchownego i stanu zakonnego prawnie ustanowionego w Kościele. Są to wierni którzy przez chrzest w Chrystusa, ustanowieni jako Lud Boży, stawszy się na swój sposób uczestnikami kapłańskiej, prorockiej i królewskiej misji Chrystusa, sprawują właściwe całemu ludowi chrześcijańskiemu posłannictwo w kościele i w świecie[1].” Definicja „świeckiego” podana przez sobór posiada więc dwa aspekty: negatywny w którym określa się świeckiego poprzez wskazanie kim świeccy nie są, oraz pozytywny wskazujący rzeczywistość jaką świeccy stanowią. Wynika z tego że cechą charakterystyczną świeckich jest właśnie ich świecki charakter[2].

Ojcowie soborowi zwrócili szczególną uwagę, że „ze względu na samą ekonomię zbawienia wierni winni uczyć się pilnie wyróżniać prawa i obowiązki, jakie spoczywają na nich jako na członkach Kościoła, od tych, które przysługują im jako członkom społeczności ludzkiej. I mają starać się harmonijnie godzić jedne z drugimi, pamiętając o tym, że w każdej sprawie doczesnej kierować się winni sumieniem chrześcijańskim, bo żadna działalność ludzka, nawet w sprawach doczesnych, nie może być wyjęta spod władzy Boga[3].”

Rozróżnienie praw i obowiązków wiernych świeckich jako członków Kościoła od praw i obowiązków wiernych jako członków wspólnoty politycznej jest bardzo ważna ze względu na poszanowanie autonomii porządku duchowego i doczesnego. Wierni świeccy powinni też unikać tego by w kwestiach w których mogą być różne opinie, swoich rozwiązań nie przedstawiali jako nauki Kościoła[4].

W przytoczonym wyżej fragmentu konstytucji dogmatycznej o kościele w świecie współczesnym istotne znaczenie ma fragment iż w sprawach doczesnych świeccy winni kierować się głosem sumienia chrześcijańskiego. To w sumieniu dokonuje się konfrontacja powołania chrześcijańskiego z konkretną sytuacją społeczną[5]. Jednocześnie ważne jest aby sumienie to było właściwie uformowane. Przez właściwie uformowane sumienie należy rozumieć sumienie które jest zgodne z duchem Ewangelii i nauką głoszoną przez Magisterium Kościoła[6].

Potwierdzeniem zasad dotyczących autonomii świeckich w realizacji misji kościoła w świecie jest kanon 227 Kodeksu prawa kanonicznego: „Wierni świeccy mają prawo, aby w zakresie spraw doczesnej społeczności przyznano im wolność przysługującą wszystkim obywatelom. Korzystając wszakże z tej wolności, niech zatroszczą się o to, ażeby swoją działalność przepoić duchem ewangelicznym i mieć na uwadze naukę przedstawioną przez Nauczycielski Urząd Kościoła oraz wystrzegać się przedstawiania w kwestiach wątpliwych swojego stanowiska jako nauki Kościoła[7].”

[1] KK 31.

[2] P. Sobczyk, Kościół a wspólnoty…, dz. cyt., s. 182.

[3] KK 36.

[4] Kan. 227 KPK

[5] R. Sobański, Kościół jako podmiot prawa, Warszawa 1983, s. 205.

[6] P. Sobczyk, Kościół a wspólnoty…, dz. cyt., s. 185; J. Krukowski, Kościół i Państwo, dz. cyt., s. 114.

[7] Kan. 227 KPK.

Autonomia świata i struktur politycznych

5/5 - (2 votes)

praca magisterska z prawa kanonicznego

Autonomia świata

Ojcowie soboru w swej nauce rozróżniają dwa porządki: duchowy i doczesny. Ich wzajemnych relacji nie rozpatrują jednak w kategoriach zależności porządku doczesnego od duchowego. Zamiast tego dokonują proklamacji autonomii porządku doczesnego.

Porządek doczesny, czyli świat, według wizji soborowej ma swoją własną wartość, którą otrzymał od Boga. Pojęcie świata obejmuje zarówno rzeczy stworzone przez stwórcę jak również wszystkie przejawy twórczej działalności człowieka. Sobór wymienia tu między innymi: „dobra osobiste i rodzinne, kultura, sprawy gospodarcze, sztuka i zajęcia zawodowe, instytucje polityczne, stosunki międzynarodowe i inne tym podobne[1]”.

Proklamację autonomii porządku doczesnego odnajdujemy w Dekrecie o apostolstwie świeckich „Apostolicam actuositatem”: „Wszystko, co składa się na porządek spraw doczesnych […] stanowi nie tylko pomoce do osiągnięcia przez człowieka celu ostatecznego, ale posiada też własną, wszczepioną im przez Boga wartość, czy to wzięte same w sobie, czy jako części całego porządku doczesnego: „I widział Bóg, że wszystko co uczynił, było bardzo dobre” (Rz. 1, 31). Ta naturalna dobroć rzeczy doczesnych otrzymuje jakąś specjalną godność przez ich stosunek do osoby ludzkiej, ponieważ są stworzone do służenia jej[2]. Jest to proklamowanie autonomii porządku doczesnego w znaczeniu ontologicznym.

Również w konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” odnajdujemy proklamacje autonomii porządku doczesnego ale tym razem jest to autonomia w znaczeniu prawnym: „Jeśli przez autonomię w sprawach ziemskich rozumiemy to, że rzeczy stworzone i społeczności ludzkie cieszą się własnymi prawami i wartościami, które człowiek ma stopniowo poznawać, przyjmować i porządkować, to tak rozumianej autonomii należy się domagać; nie tylko bowiem domagają się jej ludzie naszych czasów, ale odpowiada ona także woli Stwórcy[3].” Tak więc porządek doczesny posiada autonomię w sensie ontologicznym, to znaczy ma swoją obiektywną wartość oraz autonomię w sensie prawnym, czyli że rządzi się własnymi prawami[4].

Ojcowie Soborowi zwracają też szczególną uwagę, aby autonomia rzeczy doczesnych była zrozumiana we właściwy sposób. „Lecz jeśli słowom „autonomia rzeczy doczesnych” nadaje się takie znaczenie, że rzeczy stworzone nie zależą od Boga, a człowiek może ich używać bez odnoszenia ich do Boga, to każdy uznający Boga wyczuwa, jak fałszywymi są tego rodzaju zapatrywania. Stworzenie, bowiem bez Stworzyciela zanika. Zresztą wszyscy wierzący, jakąkolwiek wyznawaliby religię, zawsze w mowie stworzeń słyszeli głos i objawienie Stwórcy. Co więcej, samo stworzenie zapada w mroki przez zapomnienie o Bogu[5].” Autonomia rzeczy doczesnych nie ma, więc charakteru absolutnego. Taka postawa jest uznana za fałszywą. A jej nadużycie prowadzi do poniżenie godności osoby ludzkiej oraz różnych form zniewolenia człowieka[6].

Autonomia struktur politycznych

 Wspólnota polityczna jest elementem całego porządku doczesnego. Tak, więc wspólnota polityczna partycypuje w autonomii świata. Tak samo jak w przypadku autonomii rzeczy doczesnych, tak w przypadku autonomii wspólnoty politycznej możemy mówić o dwóch aspektach. Aspekcie ontologicznym, co oznacza, że wspólnota polityczna ma swoją obiektywną wartość, oraz aspekcie prawnym, co oznacza, że rządzi się ona własnymi prawami.

W konstytucji duszpasterskiej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” czytamy, że „wspólnota polityczna istnieje, więc dla dobra wspólnego, w którym znajduje ona pełne uzasadnienie i sens, z którego bierze swoje pierwotne i sobie właściwe prawo[7]”. Tak wiec sensem istnienia wspólnoty politycznej jest dobro wspólne. Dobro to definiowane jest w społecznej nauce kościoła, jako „całokształt takich warunków życia społecznego, w jakich ludzie mogą pełniej i szybciej osiągnąć swą własną doskonałość[8].”

Warto zwrócić uwagę, iż Sobór Watykański II zmienił stosowanie terminu „państwo” na „wspólnotę polityczną”. Tym samym postawił akcent na intencjonalne więzy łączące jej członków a nie element sprawowania władzy[9].

Ojcowie soborowi wskazują na konieczność istnienia we wspólnocie politycznej władzy. „Aby na skutek upierania się każdego przy swoim zdaniu nie rozpadła się wspólnota polityczna, konieczna jest władza, która by kierowała siły wszystkich obywateli ku dobru wspólnemu, i to nie w sposób mechaniczny lub tyrański, ale przede wszystkim, jako siła moralna, oparta na wolności i świadoma ciężaru przyjętego obowiązku[10].” Ojcowie soborowi wskazują na funkcje, jaka powinna przyświecać władzy we wspólnocie politycznej. Jest to funkcja stabilizacyjna, zapobiegająca rozpadowi danej wspólnoty oraz funkcja porządkująca dążenia jej członków do dobra wspólnego[11].

W powyższym fragmencie konstytucji dogmatycznej o Kościele w świecie współczesnym „Gaudium et spes” czytamy również o sposobie, w jaki owa władza powinna być sprawowana. Na początku należy podkreślić, że zadaniem Kościoła nie jest narzucanie ludziom określonego modelu ustrojowego państwa. Pochwala jednak taki system, w którym „forma ustroju i wybór władzy pozostawione są wolnej woli obywateli[12]”. Oznacza to, że współpraca Kościała z państwem będzie się w oczywisty sposób układać lepiej z państwami demokratycznymi, gdzie sposób sprawowania władzy poddany jest kontroli ze strony instytucji demokratycznych. Gorzej natomiast z państwami totalitarnymi, gdzie władza jest tej kontroli pozbawiona. Kościół jednak widzi partnera w każdej wspólnocie politycznej, która chce współpracować na rzecz dobra wspólnego osoby ludzkiej[13].

Autonomia wspólnota polityczna jest częścią autonomii porządku doczesnego i tak samo jak ona nie jest absolutna i podlega ograniczeniom. Ojcowie soborowi uznali że „wykonywanie władzy politycznej […] winno się zawsze odbywać w granicach porządku moralnego, dla dobra wspólnego – i to dobra pojętego dynamicznie – według norm porządku prawnego[14]”. Zakłada to poszanowanie porządku moralnego podczas stanowienia i wykonywania władzy[15].

[1] DA 7.

[2] DA 7.

[3] KDK 36.

[4] Por, J. Krukowski. Kościół i Państwo…, dz. cyt., s.118.

[5] KDK 36.

[6]Por.  J. Krukowski, Kościół i Państwo…, dz. cyt., s. 119; P Sobczyk, Kościół a wspólnoty…, dz. cyt.,
s. 157.

[7] KDK 74.

[8] DWR 6; KDK 26, 74; PT 51; MM 66.

[9] J. Krukowski, Kościół i Państwo…, dz. cyt., s.119.

[10] KDK 74.

[11] J. Krukowski, Kościół i Państwo…, dz. cyt., s.120; P. Sobczyk, Kościół a wspólnoty…, dz. cyt., s.161.

[12] KDK 74.

[13] R. Sobański, Problem stosunku Kościół – państwo w teorii i praktyce, Prawo Kanoniczne 35: 1992 nr 3-4, s. 18-19.

[14] KDK 74.

[15] J. Krukowski, Kościół i Państwo…, dz. cyt., s. 120.